poniedziałek, 7 października 2013
Przepraszam
Sorry, ale dziś nie dam rady napisać nowego rozdziału. Dopiero co wróciłam z młodą z tańców, jutro mam kursy od rana do 20 więc też nici. Postaram się w środę coś dodać, ale nie obiecuję ;(( Jeszcze raz najmocniej przepraszam
sobota, 5 października 2013
39 Ja nie mam matki
Po chwili byliśmy w szpitalu, Cristiano poszedł do lekarza, a ja szukałam taty. Nigdzie go nie było. Wróciłam do Crisa i weszłam do gabinetu lekarza
-O właśnie przyszła-powiedział Cristiano
-Pani Kaja Michalczyk? -zapytał lekarz, a mnie na samo wypowiedziane nazwisko jest nie dobrze
-Aveiro-poprawił Cristiano lekarza
Byłam zdziwiona, że Cris tak chętnie użyczył mi swojego nazwiska
-Co z moją mamą ?-zapytałam i wzięłam juniora na kolana
-Nie będę ukrywał, że jest źle. Wyniki jednoznacznie wykazały zaburzenia mózgu.
-Co to oznacza?-zapytałam przerażona.
-Pani mama musiała w ostatnim czasie uderzyć się w głowę, jakiś wypadek miała czy coś ?-zapytał lekarz, a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć
-Wie pan co, ja i mój tata nie kontaktowaliśmy się z matką. Ona wyjechała i zostawiła nas. Dopiero dziś ją spotkałam
-To nie dobrze. Nie wiemy czy mózg został dawno uszkodzony i jest to trwałe zaburzenie czy przejściowe.
-A czy ona z tego wyjdzie?
-Pewnie tak. Mózg musi się zregenerować, ale nie mogę pani powiedzieć jak długo to potrwa
-A mogę do niej wejść'?
-Teraz jest przy niej pani ojciec. Proszę za mną
Cristiano wziął juniora na ręce i szedł zaraz za mną
-Cześć tato-powiedziałam wchodząc do sali, za mną Cristiano. Podszedł do ojca i się przywitał
-Córeczko co Ty tu robisz?-zapytał mój tatuś
-Przeprowadzamy się do Hiszpanii, Ja będę grać w Realu, a nie chciałem aby Kaja i junior zostali w Portugalii- wytłumaczył mój chłopak
-Cieszę się, że jesteś tu ze mną. Twoja matka zwariowała. Przyjechała do mnie, wydzierała się, że ja ją zdradzałem z jakąś Paris Hilton. Potem mówiła, że nie jestem twoim ojce tylko jakiś prezydent nim jest, a chwilę przed tym jak straciła przytomność to powiedziała, że masz brata -,- Ona jest jakąś wariatką.
-Rozmawiałeś z lekarzem ?-zapytałam
-Z ordynatorem. Powiedział mi, że ma zaburzenia mózgu czy czegoś
-No właśnie. Musimy skontaktować się z jej facetem, on musi coś wiedzieć
-Rób co chcesz. Mnie w to nie mieszaj. Ja tej kobiety nie chcę znać. Jak wyzdrowieje to chce rozwód i koniec. Nic nas z nią nie łączy rozumiesz?-zapytał ojciec, a ja uświadomiłam sobie, że on ma racje
Ja nie mam matki. Kobieta, która tu leży jest całkiem obcym człowiekiem. Teraz mogę się przyznać przed samą sobą, że odkąd poznałam Crisa od razu zrobił na mnie wrażenie. Później się zauroczyłam i w pewnym momencie zakochałam. Po mimo tego, że jeździł na wózku to był dla mnie bardzo ważny. Więc nie rozumiem czym ona się kierowała? Czy kiedyś kochała mojego ojca? Ja wierzyłam, że Cris wstanie na nogi tak się stało.
-Cristiano jedziemy do domu?
-Chcesz jechać do domu?
-A po co mam tu siedzieć ?-zapytałam Portugalczyka
-Myślałem, że chcesz zostać z mamą
-Ja nie mam mamy. Ta kobieta mnie zostawiła. Nie kochała mnie, nie interesowała się mną, a ja mam wiernie czuwać przy jej łóżku? Nie Cristiano nie dam rady
-Rozumiem. Wracamy?
-Tak
Wzięliśmy zawieźliśmy mojego tatę do domu i pojechaliśmy do domu należącego do Crisa
**
-Ale Tu pięknie -powiedziałam wchodząc do kuchni
-Dawno tu nie byłem -Cristiano usiadł na blacie wcześniej zgarniając kurz
-Musimy trochę tu ogarnąć
-A po co? Zadzwonię po sprzątaczki i nie będziemy się brudzić, a my w tym czasie pozwiedzamy trochę miasto
-Nie chcę. Chcę iść spać
-To chodź ogarniemy sypialnie -powiedział
-Kiedy weszliśmy do pomieszczenia usłyszeliśmy głośny krzyk "Witajcie w domu" I mnóstwo kolorowych światełek
-Marcelo mówiłeś, że jak niespodziankę zrobimy w sypialni to pewnie Kaja będzie naga a tu nici-powiedział smutny Ozil
-Mesut, a czy Ty chcesz dożyć kolejnego meczu?-zapytał Ronaldo
-Witajcie w domu -krzyknął Sergio i rzucił się Kai na szyje
-Nawet nie wiecie jak się cieszymy, że jesteście razem
-No to imprezę czas zacząć-Krzyknął Marcelo i powiesił się na Ronaldo, a ten chwycił go za nogi-" Na barana" Zszedł na dół gdzie zaczęliśmy się bawić
-Kiedy weszliśmy do pomieszczenia usłyszeliśmy głośny krzyk "Witajcie w domu" I mnóstwo kolorowych światełek
-Marcelo mówiłeś, że jak niespodziankę zrobimy w sypialni to pewnie Kaja będzie naga a tu nici-powiedział smutny Ozil
-Mesut, a czy Ty chcesz dożyć kolejnego meczu?-zapytał Ronaldo
-Witajcie w domu -krzyknął Sergio i rzucił się Kai na szyje
-Nawet nie wiecie jak się cieszymy, że jesteście razem
-No to imprezę czas zacząć-Krzyknął Marcelo i powiesił się na Ronaldo, a ten chwycił go za nogi-" Na barana" Zszedł na dół gdzie zaczęliśmy się bawić
wtorek, 24 września 2013
38 Szpital
Po Tym jak Cristiano wyprowadził moją matkę poszłam spać, a On pakował nas
-Kochanie musimy już jechać - przyszedł Cristiano do sypialni i położył się obok mnie
-Dlaczego ona mi to robi?-płakałam. Cristiano milczał,
-Co się stało?-do pokoju wszedł Juniorek i przytulił się do mnie. Z jednej strony przytulał mnie Cris, a z drugiej mój syneczek.
-Nic skarbie-pocałowałam juniora w czółko i wstałam- To co jedziemy?-zapytałam z uśmiechem
-Tak-powiedział juniorek i wybiegł z pokoju
-A tego gdzie wzięło?-zapytał Cris i też wstał z łóżka. Wziął walizki i kurtkę i wyszliśmy
Stojąc przed drzwiami w oczekiwaniach na juniora zapytałam Crisa
-Cristiano co zrobisz z tym domem?
-Wynajmę go, a Ty co zrobisz ze swoim?
-Chyba też wynajmę :)- uśmiechnęłam się i wtuliłam w silne ramiona mężczyzny
-Już-przybiegł juniorek
-Co Ty robiłeś-zapytał Cristiano
-Szukałem czegoś
-Czego?-zdziwił się ojciec
-Czegoś mojego
-Czego twojego?-zapytał Cris i jego mina była mocno zdziwiona
-Tato! To jest coś mojego i nie dam ci tego-oburzył się maluch
-Ale ja nie chcę od ciebie nic, tylko mógłbyś powiedzieć co to jest
-Zostaw go już. Nie chce ci mówić nie widzisz?
-Ta przemyca mi tu coś, a ja nawet nie wiem co - powiedział ojciec i chciał sprawdzić plecaczek syna, który schował się za Kają
-Spróbuj otworzyć ten plecak a dostaniesz po głowie. Nie ufasz mu? To jest dziecko co mógł tam schować?- powiedziałam podniesionym głosem
-Masz szczęście, że jest tu mama-powiedział Cris i zamknął drzwi
Czy on powiedział mama? Junior wielokrotnie tak do mnie mówił, ale nigdy Cristiano. Zawsze zwracał juniorowi uwagę, że jestem ciocią, a tu taka niespodzianka
-Proszę- Cristiano wręczył mi klucze i poszedł do taksówki
-Chyba tata się pogniewał -stwierdził juniorek
-Nie martw się przejdzie mu ...kiedyś
Dojechaliśmy na lotnisko w kompletnej ciszy, każdy był obrażony...każdy mam na myśli juniora i Crisa, a ja nie miałam ochoty na rozmowy. Ciągle myślałam nad mamą. Co miała na myśli mówiąc, że nie jestem dzieckiem taty? Przecież to nie możliwe. Cris mówił, ze kiedy mama zaszła ze mną w ciążę to oni byli w Stanach jak mógłby jego ojciec zdradzić ich z moją matką? Mama nigdy nie lubiła bogatych kolegów właściwie nie lubiła żadnych kolegów, chciała abym była sama, bo mężczyźni rozkochają i rzucają. Może ona ma racje? Może jakiś facet rozkochał ją i porzucił ?
-Kaja wysiadamy -powiedział Cris i wyciągnął rękę, aby mi pomóc
-W końcu się odezwałeś
-Myślałem- powiedział chłopak
-Nad czym?
-Nad twoją matką. Nie wiem dlaczego ona chce nas rozdzielić, szukałem jakiś powodów, ale nic mi do głowy nie przychodzi
-Nie rozmawiajmy już o tym, zapomnijmy o tym, proszę.
-Dobrze skarbie. Kocham cię- Miło było usłyszeć z jego usy takie wyznanie
-Ja ciebie też i ten tu też cię kocha -rękę Crisa poprowadziłam na brzuch i się uśmiechnęliśmy, wzięliśmy juniora i poszliśmy w stronę samolotu.
Podróż minęła nam bardzo szybko i kiedy wchodziliśmy do taksówki dostałam sms, że mam 10 nieodebranych połączeń, wszystkie od taty
-Tata dzwonił do mnie 10 razy
-To oddzwoń -powiedział Cris biorąc juniora na kolana
-Zapnijcie chociaż pasy-zwróciłam się do mężczyzny
-Jesteś przewrażliwiona
**
-No cześć tatku co się stało?
-Twoja matka jest w szpitalu
-Jak to w szpitalu? Co się stało
-Ej co jest?-zapytał wystraszony Cristiano, myślał, że to ojciec Kai jest w szpitalu
-Przyjechała do mnie i zaczęła się wydzierać, że zdradzałem ją z jakąś Paris i ona też mnie zdradziła, że nie jestem twoim ojcem. Zaczęła trzaskać szklanki i nagle upadła na podłogę to zadzwoniłem po karetkę.
-Żyje?
-Mówię przecież, że jest w szpitalu!
-Nie wściekaj się! W którym szpitalu leży?
-Na Escolena
-Jesteś u niej?
-Tak!
-Zaraz tam będę !
-Nie, nie przylatuj do Hiszpanii. Będę cię informować o wszystkim
-Zaraz tam będę-powiedziałam i się rozłączyłam
-Co się stało? Kto jest w szpitalu? -Pytał Cris
-Moja matka
-Co jej jest wiesz?
-Nie. Tata powiedział tylko, że mama przyszła kłóciła się z nim, że niby ją zdradził z jakąś Paris czy jakoś tak
-To wszystko wyjaśnia
-CO wyjaśnia?-zapytałam wściekła
-To, że wymyśliła to ze zdradą
-Aha, możliwe, ale teraz jadę do szpitala, a Wy jedźcie do domu
-Razem pojedziemy-Cristiano powiedział do kierowcy, że ma zawrócić i jechać do szpitala
poniedziałek, 23 września 2013
37 To nie możliwe !!
-No i co z tego? Ty też masz brązowe!-powiedział mężczyzna i się oddalił
-Poczekaj!
-CO?! Czego Ty kobieto chcesz od życia?
-Chcę, aby moja córka była szczęśliwa. Zostawiłam ją, wiem, ale chcę to naprawić.
-Ale ona jest szczęśliwa!!-wydarł się mężczyzna
-Muszę to sprawdzić.Poproszę Kersa, aby zrobił badania.
-I co powiesz nagle Kai, że twoim ojcem wcale nie jest Kers tylko ojciec twojego chłopaka ?
-Jeśli będzie to konieczne to tak
**
-Cristiano?!
-Już wróciłaś ? Co tak szybko?
-Wyobraź sobie, że wchodzę do galerii, a tam stado paparazzi cyka mi zdjęcia i wypytuję się, w którym jestem miesiącu i czy to ze mną będziesz miał dziecko czy z inną kobietą. Jak zapytałam skąd takie przypuszczenia to panowie grzecznie wytłumaczyli mi, że przeczytali na twitterze!!
-Jak szybko -zdziwił się Portugalczyk
-Co szybko?
-Napisałem to rano, a już po 2 godzinach tyle osób wie
-Czy Ty się debilu czujesz? Ja teraz nigdzie nie wyjdę, bo będą czyhać na mnie z aparatami -krzyknęłam na mężczyznę
-Przesadzasz! Musiałem się pochwalić światu. To są moi fani i zasługują na informacje o moim szczęściu.
-Jesteś psychicznie chory-powiedziałam i wtuliłam się w piłkarza.
-Ciekawe kto tu jest chory
-Sugerujesz, że ja jestem chora?
-Niee, tylko jak mój syneczek się urodzi to da popalić mamusi :D
-I w nocy tatusiowi :D
-Dlaczego tatusiowi?
-Bo ja będę w nocy spać, a Ty pilnować
-Osz Ty małpko-chłopak zaczął mnie łaskotać, a ja śmiałam się do łez
**
-Mam informację, która cię uszczęśliwi-powiedział starszy mężczyzna
-Jaką?!-wrzasnęła kobieta i wbiegła do pokoju
-Cristiano Ronaldo dał komunikat na twitter'ku, że..
-Rozstał się z Kają?
-Niee, będą mieć dziecko.\
-Nie to nie możliwe! Jak ja mogłam do tego dopuścić ;( -kobieta usiadła na kanapie i zaczęła płakać
-Daj im spokój. Twoje chore teorie, że Kaja nie jest dzieckiem Kersa. Przecież jest bardzo do niego podobna.
-Muszę mieć 100% pewność, inaczej rozbiję ten związek
-A dziecko zabijesz?-zapytał owy pan- Jesteś żałosna. Jeśli dziś wyjedziesz to proszę cię nie wracaj już tu
-Dlaczego? Co Ty wygadujesz?
-Nie chcę być z kobietą, która ma wiecznie sekrety. Miesiąc temu dowiedziałem się, że masz męża i się jeszcze z nim nie rozwiodłaś od kilku lat. Przez przypadek dowiedziałem się, ze posiadasz córkę, a teraz dowiaduję się, że ją masz z całkiem innym gościem, który jest również ojcem chłopaka, z którym jest szczęśliwa twoja pociecha. Czy Ty jesteś normalna? Zazdrościsz jej? A może Ty wymyśliłaś sobie tę historię, aby twoja córka żyła tak jak Ty? W strachu i biedzie? Czy to też było kłamstwem? Założę się, że nawet jeśli mówisz prawdę i są rodzeństwem to i tak i tak będą razem.
-Dlaczego tak uważasz?
-Bo jakoś ona ma teraz męża a jest w ciąży z innym. Coś ma po mamusi.-Kobieta nie wytrzymała i spoliczkowała mężczyznę
-Mam nadzieję, że już nigdy cię nie spotkam, w ciągu kilku minut zrobiłeś mi więcej przykrości niż niektórzy w całym życiu
-Do widzenia- Mężczyzna trzasnął drzwiami i wyszedł. Kobieta wzięła walizki i pojechała na lotnisko skąd poleciała do Portugalii
** Następnego dnia
-Kaja jesteś spakowana?
-No już kończę. Chwila -odpowiedziałam i zeszłam na dół
-Już?-zapytał piłkarz
-Tak. Za wiele rzeczy u ciebie nie miałam, więc długo mi to nie zajęło
-Ja też połowy rzeczy nie biorę, tylko kilka ciuchów i pokój juniora w całej okazałości
-Zauważyłeś, że junior rządzi nami?-zapytałam
-Co masz na myśli?
-Wszystko co chce to mu dajemy, kupujemy. Nigdy na niego nie podnosimy głosu, przynajmniej ja. Zawsze robimy wszystko tak aby on był szczęśliwy.
-Przeszkadza ci to?
-Nie. Bardzo kocham juniora i chcę dla niego jak najlepiej, ale chyba już to zauważyłeś
-Jesteś dla juniora jak mama, jak pozwoliłem mu jechać z tobą na wakacje to bardzo się cieszył. Przez ten czas jak był z tobą bardzo brakowało mi jego śmiechu i wesołego uśmiechu twarzy
-Ciekawe jak zareaguje na młodsze rodzeństwo
-Będzie starszym bratek, który bardzo kocha młodsze rodzeństwo i będzie się nim opiekował
-Jesteś pewny?
-Tak, kiedy urodziła się córeczka mojej siostry to junior bardzo to przeżył, chciał mieć siostrę i obiecałem mu, że kiedyś będzie miał rodzeństwo. Teraz obietnica się spełnia :)
-Zawsze dotrzymujesz obietnicy?
-Zawsze-powtórzył Ronaldo
-To obiecaj mi, że zawsze będziemy razem, pomimo wszystko.
-Obiecuję, a Ty obiecaj mi, że nigdy siebie nie zdradzimy.
-Sugerujesz, że mogłabym cię zdradzić ?
-Nie. Po prostu boję się, że jak ja będę stary to poszukasz sobie jakiegoś nowego przystojnego faceta. Z lepszym grzejnikiem niż mój - powiedział Portugalczyk i wystawił dolną wargę
-Ja obiecuję, a Ty? Obiecasz, że nie poszukasz sobie ślicznej, młodej blondynki?
-Blondynki? Są puste
-RONALDO!
-Obiecuję kotku
-Dobrze kocurku hhehehhe
-Jesteś okropna i spóźnimy się na samolot
-Ohh i tak i tak na nas poczeka :)
Din Din
-A kogo do cholery niesie?-zapytał wściekły piłkarz
-Andersona i Naniego ahhaha
-Nawet tak nie żartuj.
-Idę ja czy Ty?
-Idę już, a Ty idź spakuj bagaż podręczny
-Tak jest kapitanie-zażartowałam i poszłam do sypialni spakować kilka drobiazgów, które umilą nam i juniorowi podróż
-Dzień dobry, słucham
-Dzień dobry, Czy zastałam Kaje?
-A jak pani tu weszła?
-Furtką?-Ten piłkarz może i ładny, ale głupi jak but. Pomyślała matka Kai
-Aha to tak przecież ochrona już poleciała. Dobra a kim pani jest?-zapytałem wpuszczając kobietę do środka
-Matką Kai
-Yyyy ... to jakieś żarty? Chce pani autograf? Może zdjęcie?
-Czyś Ty chłopcze zwariował? Przyjechałam przypomnieć córce po co jest rozum
-Słucham?!-wydarłem się i nic, a nic nie rozumiałem kobiety
-Cristiano kto to?!-zapytała moja dziewczyna z góry
-Przyjdź i zobacz. -Zawołałem, bo nie wiedziałem jak nazwać tę kobietę
-ANDERSON>?!
-Twoja mama
-Co Ty pieprzysz?-krzyczała dziewczyna schodząc schodami
-Cześć skarbie-przywitała się kobieta
-Co Ty tutaj robisz? Wynoś się stąd!
-Chce tylko porozmawiać. Nic więcej od ciebie nie oczekuje
-A masz prawo co kolwiek ode mnie oczekiwać? Tak u kochanków szukaj, nie u mnie-kobieta chciała mnie uderzyć lecz Cristiano w porę złapał jej rękę
-Co pani chciała zrobić?
-Nie twój zasrany interes -krzyknęła wściekła kobieta
-Jest pani u mnie w domu do cholery i nikt się po mnie nie będzie wydzierał, albo się kobieto uspokoisz, albo cię stąd wyrzucę i wezwę policję
-Czy Ty mi grozisz?
-Nie, po prostu informuję cię jakie mam zamiary względem pani -powiedział spokojnie i puścił nadgarstek kobiety
-Mamusiu co tu się dzieje?-zapytał juniorek wchodząc do salonu
-Nic skarbie. Cris pójdziesz z nim na górę ?
-Nie zostawię cię z tą kobietą
-Proszę. -,- Jak co to cię zawołam
-Junior idziemy do mojego gabinetu. Jestem za ścianą
-
-O czym chcesz rozmawiać?
-Musisz zrobić testy DNA-powiedziała kobieta do mnie ?
-Słucham?
-Musisz zrobić testy do cholery.
-Czy Ty siebie słyszysz? Ty chora na mózg jesteś
-Nie jestem pewna czy twój ojciec jest twoim ojcem. Rozumiesz?
-Nie, nie rozumie i nie chcę rozumieć. Z ojcem porozmawiaj, a nie ze mną. Trochę za późno na takie wyjaśnienia nie uważasz?
-Jeśli Kers nie jest twoim ojcem to nie możesz być z Cristiano.
-O co ci do cholery chodzi>? Nic nie rozumiem.
-Miałam romans z Dinisem, on może być twoim biologicznym ojcem.
-Wyjdź !
-Kaja posłuchaj
-WYNOŚ SIĘ ! NIE CHCĘ CIĘ WIĘCEJ WIDZIEĆ. MASZ DAĆ SPOKÓJ MNIE I MOJEJ RODZINIE.
-Dobra koniec tego cyrku. Zapraszam panią do drzwi.
-Nigdzie nie idę !
-WYNOŚ SIĘ !-krzyknęła Kaja i się rozpłakała
-Wychodzimy-Cristiano wyprowadził szarpiącą kobietę i przybiegł do Kai
-Co jest? O czy rozmawiałyście
-Wiesz co ona mi powiedziała?
-No właśnie się pytam.-,-
-Że mam zrobić testy DNA, bo wdała się w romans z twoim ojcem i możliwe jest, że jesteśmy rodzeństwem
-Jak to? To nie możliwe
-Mam nadzieję-płakałam
-Ale nie. To naprawdę nie możliwe.
-Co Ty mówisz?
-Masz 26 lat. Ja 28 Twoja mama musiałaby zajść z tobą w ciążę 27 lat temu. Miałem wtedy roczek.
-No i co z tego?
-Byłem wtedy w Stanach. Zaraz po urodzeniu rodzice wyjechali do Stanów mieszkaliśmy tam z jakieś 3-4 lata. Tata nie wracał do Portugalii i nawet do innych państw.
-Czyli co? Moja matka kłamała?
-Może chciała nas rozdzielić?
-Czy Ty siebie słyszysz? Mogłaby wymyślić coś innego. - powiedziała zdenerwowana kobieta
-Jasna, mogła przyjść i powiedzieć, że to ja mam z nią romans-powiedział wściekły
-To po chuj to wymyśliła? Co chciała tym ugrać?
-A skąd ja to mam wiedzieć? Jestem tylko głupim piłkarzem
-Wcale nie jesteś
-Według twojej matki jestem
________________________________________________
Przypominam o komentarzach Czym ich więcej tym nowy rozdział szybciej :D Do następnego rozdziału dzieli nas 10 komentarzy :D
sobota, 21 września 2013
36 Ronaldo i Kaja rodzeństwem?
-Jakie dzieci?-zapytał Nani?
-No nasze-powiedziałam paląc głupa
-Ronaldo czy Ty nam chcesz coś powiedzieć?-zapytał Anderson i chyba nic nie rozumiał tak jak kolega
-Kaja wam wytłumaczy-powiedział piłkarz
-Najlepiej wszystko na Kaje! Najgorsza robota zawsze należy do mnie! :P Cristiano zostanie ojcem...
-Czyim?!!
-Dziecka? Chyba nie myślicie, że moim ojcem. Mam tatusia i jeden puki co mi wystarcza
-Kobieto ja cię zamorduję jak nie przestaniejsz się wygłupiać-powiedział Anderson
-Jezu jacy wy jesteście marudni. Ronaldo i ja zostaniemy rodzicami-powiedziałam jednym tchem
-Czyli Ty i Cris ten teges?-zapytał zdziwiony Anderson, a Nani nic się nie odzywał
-Nani? Hallo- szturchał Cris kolegę
-Teraz poważnie. Robicie sobie z nas żarty ?-Zapytał Nani
-Nie Nani- Cris podszedł do komody wyciągnął szarą kopertę i wręczył ją przyjacielowi
-Co to jest?-zapytał Luis
-Otwórz i zobacz
Chłopak zrobił tak jak mu przyjaciel polecił, otworzył kopertę wyciągnął kartki i zdjęcia małego Aveiro.
-To jest wasz dzidziuś!-krzyknął Nani
-Pokaż to -wyrwał kartki koledze niecierpliwy Anderson
-Jak zniszczycie mi zdjęcie mojego synka to zamorduję -powiedział opiekuńczy tatuś
-Nie bądź taki przewrażliwiony Ronaldo-powiedział Anderson oglądając kolejne fotografie USG
-Będę wujkiem-powiedział wzruszony Nani
-Oczywiście-powiedział Cris i zabrał zdjęcia Andiemu
-Dlaczego nam wcześniej nie powiedzieliście?-zapytał Anderson
-Wiesz ile myśmy się uśmiali z was?-zapytałam
-Co wy w tym wszystkim śmiesznego widzicie?-zapytał Nani
-Co 2 minuty ktoś dzwonił to do Crisa to do mnie. Wszyscy skarżyli mi się, że Cris głupi taki owaki, ze będzie ojcem itp a ja o wszystkim wiedziałam. Mieliśmy okazję pośmiać się i z was i z Realowców :D
-Nie wybaczymy wam tego-powiedział Nani, a Anderson przytaknął
-To miłej nocki w namiocie życzę-powiedział Cris i się uśmiechnął
-Ja tam nie mam nic do wybaczania-powiedział Anderson
-To znaczy?-zapytałam
-Kocham was i nie gniewam się, że się ze mnie śmialiście
-Jak możesz-powiedział oburzony Nani- Przekupili cię głupią nocą? Ja tam mogę spać w namiocie.
-To co Andi kotlecik, suróweczka, ziemniaczki i jakieś winko ?
-Oczywiście Ty moja królowo
-A ja wam jednak wybaczam. Nie mogę się długo gniewać- Zaczęliśmy się śmiać jak małe dzieci
**
-Co Ty robisz?-zapytał narzeczony matki Kai
-Pakuję się! Czytałeś nowy artykuł ? Nie mogę tego tak zostawić-powiedziała Matka Kai
-Nie czytałem
-To proszę- kobieta wręczyła mężczyźnie gazetę i wskazała artykuł o jej córeczce
" Cristiano Ronaldo i Kaja co do nazwiska nie mamy już pewności. Znowu razem! Para spędza ze sobą coraz więcej czasu. Ślub z panem Rafałem był fikcją? Na to wygląda. Wciąż nie wiemy, czy Ronaldo i Kaja są małżeństwem? Czy wzięli rozwód? Nic nie wiemy o tej parze, ale możemy powiedzieć, że są w najbardziej zakręconym związku jaki do tej pory istniał. Junior(syn gwiazdora) jest podekscytowany, że mama wróciła i znowu mieszkają razem. Syn spędził z nią i jej "mężem" wakacje, a zarazem podróż poślubną. Która kobieta zgodziłaby się zabrać w podróż poślubną synka byłego męża? A może to odpowiedź na pytanie, które nasówa się od urodzenia dziecka? Może to właśnie Kaja jest biologiczną matką syna piłkarza? Przypominamy również, że Cristiano Ronaldo jest już w pełni sił. Od 9 miesięcy staje na nogach. Wygrał walkę z niepełnosprawnością dzięki Kai. To jej zawdzięcza porzucenie wózka i to, że może znowu chodzić. W redakcji trwają hipotezy, że właśnie dlatego iż Ronaldo zaczął chodzić i wdał się w romans co spwodowało rozpad jego związku z Kają? Mało prawdopodobne, bo para znowu się spotyka. Jedną jeszcze bardzo ważną informacją jest to, iż Cristiano Ronaldo wraca do Realu Madrid. W przyszłym miesiącu zobaczymy go w Hiszpanii. Czy Kaja już wie? A może znowu się rozstaną? Co wybierze piłkarz piękną kobietę czy swoją pierwszą miłość piłke nożną?"
-No i co z tego?
-Ona z nim nie może być!
-Dlaczego? Co cię obchodzi jej życie? Jest dorosła, wie czego chce.
-Ale Ronaldo to jest jej brat -powiedziała kobieta i spuściła głowę w dół
-Co Ty gadasz?
-Ojciec Crisa...wdałam się z nim w romans. Byłam wtedy już wtedy z "ojcem" Kai, ale nie wiedziałam z kim jestem w ciąży. Powiedziałam Kersowi, że to jego dziecko, ale nie miałam pewności
-To może ona jest jego dzieckiem?-zapytał mężczyzna
-Niee Kaja jak się urodziła miała oczka po Dinisie
________________________________________________-
Takie małe zamieszanie :D I co oni teraz zrobią? Przecież Kaja jest z nim w ciąży ;/ Ale namieszałam :) Kaja i Cris rodzeństwem fajnie nie :DD
czwartek, 19 września 2013
35 Nani i Andi
-Anderson, a może oni wiesz-zagadał Nani
-Kto? Co? O co ci łazi?-zdziwił się Anderson
-Jakiś Ty głupi! Może Kaja i Cris są razem?"
-Co Ty ćpiesz? To ja nawet nie mam takich głupich teori - powiedział Anderson
-Odkąd dowiedziałeś się, że zostaniesz ojcem przestałeś myśleć- powiedział Luis z wyższością
-Ja?- Jak ci przypierdzielę to to Ty zaczniesz myśleć. Pomyśl jak taka laska jak Kaja mogłaby być z Crisem? Hmm
-Cris ci powiedział, że razem mieszkają w Hiszpanii tak?
-Nie
-To dlaczego powiedziałeś, że tak powiedział -zapytał smutny Nani, bo jego argumenty w tym świetle nie mają pokrycia \
-Powiedział, że BĘDZIE mieszkał z Kają w Hiszpanii
-No właśnie. Z KAJĄ. Czyli musi być coś na rzeczy. Co jeszcze mówił ?
-Że będziemy tatusiami
-Czyli Kaja jest w ciąży! -ucieszył się Nani
-Nie wpychaj dziewczynie dziecka w brzuch. Pierwsze trzeba zrobić śledztwo
-Co masz na myśli mówiąc śledztwo?-zapytał Nani
-Jutro z samego rana polecimy do Portugalii i poobserwujemy dom Crisa
-Czyś Ty zwariował?-zapytał Luis
-To najłatwiejszy sposób. Dowiemy się prawdy i będziemy mieli 100% pewność. Cris i tak nic nam nie powie. Będzie milczał jak grób
-Dobra wchodzę w to, ale musimy się odpowiednio przygotować.
-Dobra ja biorę namiot,materace, lornetkę-powiedział Anderson
-Namiot? Nie możemy spać w hotelu? Albo wieczorem iść do Crisa?
-Coś Ty zdurniał? Nasz plan wtedy nie wypali! Jak to będzie wyglądać "O cześć Cris my tylko na noc"-a rano znowu ich będziemy śledzić?
-To ja kupię taki patyk co dzięki niemu słychać co ktoś mówi z kilkunastu metrów
-Podsłuch?-zapytał Andi
-No coś takiego
-Dobra to Ty masz podsłuch i robisz kanapki. Weźmiesz jeszcze komputer okej?
-Tak jest
** Następnego dnia
No więc jesteśmy już w Portugalii obok domu Cristiano. Namiot rozbiliśmy za krzakami i czekamy aż ktoś się pojawi
**
-Cristiano?- zapytałam wyglądając przez okno
-Jeszcze chwilkę-powiedział zaspany Portugalczyk
-Chodź tu szybko
-Co się stało?-zapytał Roni wyglądając zza okna
-Uważaj, bo cię zauważą -zwróciłam uwagę
-kto mnie zauważy?-zapytał mężczyzna
-Widzisz ten namiot za krzakami?
-Pewnie paparazzi. Mendy jedne inteligencją nie świecą
-To Nani i Anderson
-Co?!-zdziwił się piłkarz
-Przypatrz się. Oglądają plac przez lornetkę
-Ja zawsze wiedziałem, że oni powinni skorzystać z pomocy psychiatry-powiedział mężczyzna i się zaśmiał
-Co robisz?
-Jak to co dzwonię się zapytać gdzie są. Zobaczymy co wymyślą
**
-To Cris dzwoni-powiedział wystraszony Nani
-Odbierz, ale nic się nie wygadaj
-A jak nas zauważył ?
-Czyś Ty głupi? Zza tych krzaków nas nie widać. Jesteśmy dobrze zamaskowani
**Cristiano
-Cześć Cristiano !
-Witaj Nani! Co tam u ciebie słychać?-zapytałem z uśmiechem i wpatrywałem jak kolega szturcha Andiego aby się zamknął
-A nic nudy i tyle. A Anderson powiedział mi, że spodziewasz się dziecka
-No spodziewamy się. Będę miał drugiego syna.
-A co tam u Kai ?
-Szczerze? Nie mam pojęcia. Z nią nie nadążysz. Raz jest szczęśliwa, za chwilę ma kryzys. Tu się śmieję, a tu płacze. Nie wiem jak Rafał to znosi.
-A podobno będziecie mieszkać razem?-zapytał Luis
-Taak. Ja wracam do Realu, a Kaja u ojca nie może się zatrzymać, bo gdzieś wyjechał i musiałaby w hotelu spędzić kilka dni.
-A to Ty i Kaja tak służbowo będziecie mieszkać?-zapytał smutny Nani
-Na razie tak
-Na razie? To znaczy?
-To znaczy, że kupuję nowy dom. Bardziej odpowiedni dla małego dziecka. Teraz muszę zająć się maluchami, a nie uganianiem za kobietami kolego
-Aa no tak. Ja muszę kończyć, bo idę na trening
-Trening powiadasz?
-Tak, a bo co?-Nani zrobił się czerwony i zaczął się jąkać
-Nie nic, Ja nic przecież nic nie mówię
-Sugerujesz, że cię okłamuję?
-Nani. Ja traktuję cię jak brata! Nie mógłbyś mnie oszukać. Wiem, że nigdy mnie nie okłamiesz i nie zrobisz nic, co mogło by mnie zaboleć prawda?
-Muszę kończyć na razie
**Kaja
-Aleś mu nagadał -śmiałam się
-Zrobimy tak. Ty pójdziesz na chwilkę do domu, a ja będę krzyczeć do ciebie, abyś później przyszła na kawę.
-Dobra hahah I powiesz, abym pozdrowiła męża okej?
-Dobra. I jak będziesz przy furtce to krzyknę, że teraz jadę do lekarza, a potem pokarzę ci zdjęcia ok?
-Dobra. Damy im popalić-powiedziałam z uśmiechem na twarzy
-Czuję się jak aktor :D
-Dostaniemy statuetki za tę rolę :D
-Haha idę
**10 minut później
-Paa Cris !!
-Cześć Kaja
-Do jutra
-Wpadnij jeszcze po południu na kawę!!- krzyczałem
-A nie byłeś gdzieś umówiony?
-Zaraz jadę do lekarza, ale jak wrócę to możesz przyjść!! Pokażę ci zdjęcia mojego synka!!
-Z miłą chęcią poznam kolejnego następcę rodu!-krzyknęła dziewczyna
-Pozdrów mężą!!
-Pozdrowię, pozdrowię
Kiedy Kaja weszła do domu ja zrobiłem to samo. Zamykając drzwi o mało co się nie zsikałem ze śmiechu. Zaraz zadzwoniłem do dziewczyny i pobiegłem do sypialni popatrzeć na tych dwóch debili
**
-Mówiłem!! Mówiłem ci, że oni nie są razem, ale nie gdzie tam po co mi wierzyć!! Lepiej przejechać pół świata, aby dowiedzieć się tego co wcześniej!! Cris będzie ojcem a Kaja ma męża -Darł się Anderson i kopał w namiot, aż się przewrócił
-Co to kopiesz debilu-wydarł się Nani
-Bo mi się tak podoba
-Ciekawe gdzie będziemy spać?
-W hotelu. Albo w domu. Wracam do domu- powiedział Anderson naładowany jak armata
-Może oni mają romans? No bo kiedy niby do niego poszła? Siedzimy tu od 5,30 i myślisz, że o 5 już kawę piją ?
-Czy Ty nie za dużo oglądasz telewizji ?
-Może troskę
**
-Cris wyjć po nich, bo szkoda mi się ich robi
-Jeszcze chwila
-Proszę cię idź, a ja zaraz dołączę do was
-Dobra idę już. Ale przyjdź za 10 minut okej ?
-Dobrze
**
-Anderson! Nani! Chodźcie na kawę-krzyknąłem do kolegów zza furtki. Wystawili głowy i się dziwnie patrzyli. Po chwili Nani mi pomachał i szedł w moim kierunku, a Anderson patrzał jak na kosmitę, ale po chwili też ruszył w stronę domu
-Skąd wiesz, że to my?-zapytał Anderson
-Bo nie znam równie dziwnych ludzi co wy. Wasz namiot jest większy niż te krzaki
-Ty faktycznie. Pół namiotu wystaje -powiedział Nani a Anderson przejechał dłonią po twarzy
-I ten kolor oczojebny-powiedziałem ze śmiechem
-Był w promocji okej-Powiedział Anderson w imię obrony
-Co was tu sprowadza. Po za tym, że mnie szpiegujecie. Myślałem, że w plotki nie wierzycie, a sami je stwarzacie
Weszliśmy do domu. Usiedliśmy w salonie i zaczęliśmy poważną rozmowę
-Przyjechaliśmy dowiedzieć się co łączy cię z Kają -poinformował Nani
-Co zaś Kaja?-zapytała dziewczyna wchodząc do salonu
-Oo cześć- przywitali się chłopcy
-Chcieliśmy się dowiedzieć co was łączy-powtórzył powód Anderson
-Nas? Właściwie to nic-powiedziałam
-Tylko jedna ulica-powiedział Cris, a chłopcy posmutnieli
-I kilka rzeczy -powiedziałam
-I koszulka- Bo dostałem ją od ciebie, a pożyczam ci ją
-I łóżko nas łączy- powiedziałam Na co Nani i Andi zrobili wielkie oczy
-No i dzieci - dodał Cris
-Łóżko? Dzieci?- O co wam chodzi?-zapytał blady Anderson
___________________________________-
Dziękuję za komentarze i rozdział poświęcony tym, którzy komentują. Oby tak dalej :D Mam nadzieję, ze będzie nas coraz więcej
środa, 18 września 2013
34 Wyjedziesz ze mną ?
Następnego dnia rano
-Kaja!-zawołał mnie Cris
-Co się zostało?-zapytałam, bo zauważyłam, że mężczyzna jest zdenerwowany
-Mam złą wiadomość
-Cris co się stało
-Muszę jechać do Hiszpanii
-Po co ?-zdziwiłam się
-Od przyszłego tygodnia mam być członkiem Realu Madrid
-AaA już rozumiem, myślała, że coś gorszego
-To jest gorsze
-Dlaczego-zapytałam, bo w cale go nie rozumiałam
-Bo albo zostaniesz tu sama, albo pojedziesz ze mną do Hiszpanii, a nie myśl sobie, że pozwolę ci tu zostać samej- powiedział chłopak lekko zdenerwowany
-I w czym Ty widzisz problem?-zapytałam dalej go nie rozumiejąc
-Bo Ty się nie zgodzisz ze mną polecieć
-A zapytałeś mnie chociaż?
-Nie, bo wiem, że teraz i tak się nie zgodzisz. -Popatrzyłam się na niego dziwnie on przewrócił oczami i powiedział - Zgodzisz się ze mną pojechać do Hiszpanii?
-Nie ma sprawy
-Widzisz, mówiłem, że się nie zgodzisz...co?
-Ronaldo powiedziałam, że się zgadzam -popatrzyłam na niego jak na kretyna, a on z palcem w górze obrócił się i powiedział
-Ja chyba za dużo wypiłem
-Ronaldo nie pij tyle -zaczęłam się śmiać
-Mleka
-Odstaw ten nabiał bo ci szare komórki giną -Nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać jak wariat
-Przepraszam z czego Ty się śmiejesz?
-Jak to z czego? Z ciebie
Powiedziałaś tak, żeby się pośmiać-powiedział Ronaldo i wcale nie było mu do śmichu. Złość, aż kapała z niego
-Poważnie mówię. Jeśli chcesz to pojadę z tobą, a przyjedziemy tu tylko na rozprawę rozwodową - powiedziałam już poważnie i wtuliłam się w Crisa
-Ty to mówisz poważnie?-zapytał Roni i się uśmiechnął
-Jak najbardziej. Obiecałam Sergio, że się niedługo ujrzymy więc muszę dotrzymać obietnicy.
-Kiedy rozmawiałaś z Sergio?
-Ja rozmawiałam z Sergio? Coś ci się przesłyszało
-Mów, bo cię zacznę łaskotać
-Dobra, dobra już wszystko mówię jak na spowiedzi. Wczoraj zadzwonił do mnie wieczorem. Nie rozmawialiśmy długo, bo jego dziewczyna przyszła i się dopytywała z kim rozmawia
-Aha. Kurdę zapomniałem
-O czym?
-Zadzwonić do Andersona i Naniego
-Po co chcesz do nich dzwonić ?
-Bo muszę się im pochwalić, że zostanę ojcem -
-Dobra dzwoń -powiedziałam uśmiechnięta
** Cristiano
-Tu telefon Naniego niestety nie ma go w obrębie telefonu i nie może odebrać
-Anderson nie rób sobie jaj -powiedziałem
-Oo cześć Cris-przywitał się Piłkarz
-No cześć. Co robisz u Naniego?
-Siedzę na kawce, a bo co? Nie wolno?
-Jak nie wolno to szybko :D
-Aleś zabawny ha ha ha lepiej powiedź po co dzwonisz? Wyrwałeś jakiś nowy towarek i potrzebujesz jakiegoś wierszyka, rymowanki, piosenki czy innych dennych porad naszego przyjaciela ?
-Otóż nie, wyrwałem towarek lecz wierszyki i tym podobne mi się nie przydadzą -powiedziałem i popatrzyłem na Kaje
-O o patrzcie, patrzcie państwo. Pan Ronaldo wraca do zdrowia. I fizycznego i co najważniejsze psychicznego. Opowiadaj jaka jest ?
-No więc jest ładna, ma ciemne oczy
-Coś Ty z księżyca spadł? Po co mi takie szczegóły ? Jaka w łóżku jest debilu w ŁÓŻKU
-A to wiesz he he Jeden strzał i rodzeństwo dla juniora załatwione
-Ronaldo Ty debilu-szepnęłam
-Też cię kocham-powiedziałem cicho zakrywając telefon
-Jesteś bardzo nie miły! Ja też będę się z ciebie śmiał jak będziesz miał zostać ojcem. Ja będę mieć córeczkę i to dziecko jest planowane.
-Taaak planowane, a to ja stękałem, ze zostanę ojcem? -naśmiewałem się z zachowania kumpla
-Przez te dziecko muszę dorosnąć. Przestać łazić z piłką u nogi. Zakładam rodzinę rozumiesz to ?
-Oczywiście, ze rozumiem. Zamiast piłki będziemy mieć torbę pampersów, mleka, kaszek, deserków, smoczków, pieluszek i takich tam pierdół.
-Dlaczego powiedziałeś będziemy mieć?-zapytał Anderson
-Czy Ty mnie słuchasz?
-No przecież odnoszę się do twoich słów debilu-powiedział zdenerwowany Andi
-Wcześniej ci powiedziałem, że junior będzie miał rodzeństwo!
-Juniora matka zaś jest w ciąży? Nie gadałeś nic. Ale przecież ta baba nie ma z nim kontaktu nie?
Andi idź się utop! Przynajmniej będzie pożytek
-Jaki pożytek?
-Ryby albo rekiny będą miały co jeść
-Ale ja tylko pytam. Powiesz mi kto jest w ciąży?
-Będę ojcem -powiedziałem z uśmiechem
-Ta jasne, a ja zastanę zakonnicą
-To Ty do zakonu idziesz? Matko kochana koniec świata bliski
-Ronaldo nie rób ze mnie debila i z siebie też nie rób, tylko gadaj coś Ty wykombinował zaś?
-No nic, przysięgam. Za pół roku urodzi mi się syn
-Serio?
-Tak. Nie kłamię
-Mówiłeś, że nie będziesz spotykał się z tymi larwami
-TAK? a kiedy tak mówiłem?
-No jak Kaja była z juniorem na wakacjach to mówiłeś, że jest miłością twojego życia i nie będziesz spotykał się z innymi kobietami tylko z nią. Aa i mówiłeś coś jeszcze, że zrobisz wszystko aby ją zdobyć
-Świnia-powiedziałam przez zęby
-Anderson czy Ty umiesz trzymać język za zębami?
-Heee?
-Anderson dzięki za powiadomienie, a powiesz mi co on jeszcze gadał? -powiedziałam do słuchawki
-Kaja? Co Ty tam robisz?
-Piję kawkę u Crisa-powiedziałam z uśmiechem na twarzy
-A ja już nie pamiętam co on tam gadał. To było dawno. Wiesz ja mam sklerozę,
-Jak cię dopadnę to cię zamorduję.- powiedział Ronaldo wyrywając mi telefon
-Dlaczego mnie? To Crisa zamorduj, .......o Cris. Szybko wymieniacie się tym telefonem i nie wiem z kim, kiedy rozmawiam -tłumaczył się Anderson
-Muszę kończyć, chcę ci tylko powiedzieć, że z Kają będziemy mieszkać w Hiszpanii. Więc jak co to w Portugalii nas nie szukajcie narka
-Z Kają? pi pi pi
- Anderson z kim rozmawiałeś?-zapytał Nani
-Z Crisem
-Dlaczego masz mój telefon?
-Bo dzwonił do ciebie
-I nie mogłeś mnie zawołać?-zapytał smutny Portugalczyk
-Nie chciałem ci przeszkadzać - uśmiechnął się blado
-Oj jaki ty kochany jesteś. I dlatego postanowiłeś odebrać i rozmawiać z moim rodakiem i pewnie nie chciałeś mi nic mówić o tym, że dzwonił prawda?- mówił zły Nani
-Właśnie odebrałem, aby dowiedzieć się po co dzwoni i dowiedziałem się, i teraz ci wszystko przekażę
-No więc mów-nakazał Nani
-Cris zostanie ojcem, jego laska jest ładna ma brązowe oczy i Kaja z Crisem mieszkają w Hiszpanii jakby co
-Powoli spokojnie. Cris zostanie ojcem?
-Tak
-Możesz jaśniej?
-Bzyknął się z laską i od razu powstał bobo
-Matko kochana, a ja myślałem, ze Kaja odzyska rozum i będzie z Crisem, że pogoni tego Polaka
-No ale tego nie zrobiła
-A dlaczego Kaja będzie mieszkać z Crisem?-zapytał Nani
-No właśnie tego nie wiem
_________________________________________________
Komentujemy!! Bo w przeciwnym razie rozdział raz w tygodniu :D Komentarze !!!!!!!!
_________________________________________________
Komentujemy!! Bo w przeciwnym razie rozdział raz w tygodniu :D Komentarze !!!!!!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)